31 sierpnia 2012

Rozdział 12. "Czyste szaleństwo!" Elin.

#Elin


Nie byłyśmy pełnoletnie, ale Niall owszem, dlatego miałyśmy dostęp do alkoholu. A do klubu wpuścili nas bez żadnego problemu. Po 2 drinkach, czułam się dobrze, ale nie wiek kiedy to się stało i całowałam Zayna. Opamiętałam się i nie doszło do niczego więcej. Ale nigdzie nie ma Sophie, a chłopaki mówią, że nie ma też Nialla. Pomyślałam, że wyszli razem. A ja bawiłam się z chłopakami do białego rana. Później, koło 7 wróciłam do mieszkania. Sophie nie było, a Ethan spał. Przebrałam się więc w piżamę i położyłam spac. Była godzina 14 kiedy wstałam. Ethana w domu już nie było, a Sophie jeszcze nie było. Ale nie zamierzałam się nimi teraz przejmowac. Miałam strasznego kaca. Wypiłam chyba ze 3 butelki wody i zjadłam ze 4 tabletki! Później wskoczyłam pod prysznic i czułam się lepiej. Zjadłam jakieś śniadanie i położyłam się pod kołdrę z laptopem na kolanach. Obejrzałam jakiś film i usłyszałam, że ktoś zamyka drzwi do mieszkania.
-No kochana. Teraz to przesadziłaś! Czemu wyszłaś, nic mi nie mówiąc?! Co robiłaś i gdzie byłaś do godziny...-spojrzałam na zegarek.-17?!
-No... Bo... Ja... No... Ten...-zaczęła się jąkac, wzięła głęboki oddech i powiedziała wszystko.-Bo ja byłam u Nialla, no wiesz % itp. no i my zrobiliśmy to i nie wiem, co robic. Bo było mi świetnie z Niallem. Ale co z Ethanem. Bo my byliśmy ze sobą od tak długiego czasu i ja nie wiem, co robic.
-Coo?! Poszliście na całośc?! Znacie się dopiero od 2.. nie od 1 dnia! Zachowałaś się jak...-przerwałam, bo zobaczyłam, że chyba przegięłam.
-A więc tak o mnie myślisz?-spytała Sophie ze łzami w oczach. Uciekła do naszego pokoju. Chyba zapomniała, że to NASZ pokój. Przemyślałam to co powiedziec i poszłam za nią. Wchodząc zobaczyłam ją w łóżku pod kołdrą, płaczącą.
-Sophie-zaczęłam siadając na brzegu łóżka, gładząc ją po ramieniu.-To nie tak, że ja o tobie, tak myślę. Tylko uważam, że zachowałaś się niestosownie. Za bardzo się pośpieszyłaś. A kiedy to mówiłam nie myślałam o tym, rozumiesz?-pokiwała głową i podniosła się. Uśmiechnęłam się do niej i mocno ją przytuliłam.
-No, a teraz opowiadaj! Fajnie było? Ale zabezpieczyliście się?!
-Tak! Elin, bez przesady... aż tak głupia nie jestem. Było bosko! Na serio.
I opowiedziała mi wszystko...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz