16 sierpnia 2012

rozdział 6. "MilkShakeCity" Elin

#Elin


Popołudnie było szalone! Ten pomysł Sophie, byśmy grały i śpiewały na ulicy! A Ethan malował portrety! Co prawda.. Zarobiliśmy tylko 50£, ale zawsze coś! Kiedy szliśmy do MSC, postanowiłam, że znajdę pracę, chociaż do końca wakacji, a później, w colleage'u się zobaczy...
-To Elin, ty pójdziesz po shake, a my tu zostaniemy, ok?
-No dobra, a jakie chcecie?
-Ja oreo!-wyrwała się Sophie.
-A ja Liona.
-Ok, a ja zobaczę.
Wchodząc, pierwsze co zobaczyłam była spora grupka dziewczyn przy jednym stole. Nie specjalnie mnie to interesowało. Podeszłam do kasy i zamówiłam shake'i dla Sophie i Ethan'a, a ja nadal nie mogłam się zdecydować. Nagle zza moich pleców dobiegł mnie lekki i swobodny męski głos:
-Nie możesz się zdecydować, prawda?
-Prawda.
-Polecam shake 1D.
-Dzięki. W takim razie jeszcze shake 1D-powiedziałam do dziewczyny tam pracującej i odwróciłam się do chłopaka, który do mnie mówił. Ku mojemu zdziwieniu mówił do mnie chłopak, który mi się śnił! Szczena mi opadła! Ale szybko się ogarnęłam.
-Jestem Elin-podałam mu rękę.
-Jestem Zayn- uśmiechnął się łobuzersko.
-Ty jesteś z tego zespołu, co nie? Jak on się nazywał? One Direction?-oczywiście wiedziałam, tylko chciałam zagadnąć.
-Tak, to ja. A ty jesteś stąd? Nie widziałem cię tu nigdy.
-Nie, ja jestem z Southampton. Przyjechałam przed wczoraj z przyjaciółką i bratem.
Nagle do MSC wpadła Sophie, z telefonem w ręku i krzycząc:
-Elin, ten chłopak, który ci się śnił napisał na twitterze, że był tu koło 10 minut temu!
-Ekhm-odchrząknęłam.- Sophie to jest Zayn, Zayn to właśnie jest, Sophie moja przyjaciółka.
-O mój Boże! To ty!!!
-To ja-odpowiedział Zayn-Ja muszę już iść, Elin dasz mi swój numer?
-Jasne!-podałam mu numer i pożegnaliśmy się. Zapłaciłam za Shake'i i poszliśmy do domu. Od razu położyłam się spac. Tak na serio nie spałam, ale myślałam o Zaynie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz