16 sierpnia 2012

rozdział 4. "Kto to do cholery jest?!" Elin

#Elin

Kiedy tak opowiadałam Sophie, o moim śnie, ona szukała czegoś w teczce z gazetami, które kupowała.. Dla mnie kupowanie tych magazynów "dla młodzieży" było bezsensowne.. Nagle pokazała  mi w jednej z tych gazet, zdjęcie tego chłopaka!
-Kto to do cholery jest?!
-To jest Zayn Malik z tego zespołu, One Direction!
Skąd mi się on w ogóle wziął! Nawet nie słuchałam takiej muzyki!
-Wiedziałam od razu, że to on!
-Ale dlaczego on mi się śnił?
-Zakochanaaaa-zamruczał zza drzwi Ethan.
-Podsłuchiwałeś!-wykrzyczałam.
-Nieee, ja tylko stałem za drzwiami, ze szklanką przy uchu-powiedział sarkaztycznie.
W tym momencie posłałam mu zabójcze spojrzenie.
-Zresztą.. Jak mogę byc zakochana nie znając kogoś?
-To się nazywa zauroczenie-wtrąciła się Sophie.
-Jezu.. Ja go w życiu nie spotkam, bo z tego co tu pisze, on jest "Super, hiper, mega gwiazdą"..Dam sobie spokój i poszukam realnego chłopaka, bo już nie mogę patrzeć na to jak się migdalicie! A tak, to będę siedziała u niego-powiedziałam z szyderczym uśmieszkiem.
-Dobra, dobra. A my z Sophie idziemy się migdalić do salonu.
-Nie, nie! Dziś idziemy zwiedzać miasto-pogroziła mu palcem Sophie.
-Właśnie! To co, za 10 minut przy drzwiach widzę wszystkich gotowych?-popatrzyłam na nich.
Pokiwali głowami. Ethan poszedł do pokoju, po rzeczy, a my z Sophie zaczęłyśmy pakować torebki.
Ja wzięłam tą czarną, skórzaną i ubrałam moje czarne lity. Uwielbiałam te buty! A Sophie ich nie znosiła! Kiedy je zakładałam, kazała mi je zdjąć i nie robic wiochy. Miałam 170 cm wzrostu, więc moje lity, były specjalnie zamawiane trochę niższe, niż zazwyczaj. Jak byliśmy już ogarnięci, wyszliśmy z domu i w pierwszej kolejności skierowaliśmy się w stronę Big Bena...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz