2 lutego 2013

Rozdział 21 #Sophie





#Sophie



Czuję się dziwnie,tak dziwnie.
Przerwałam im,byłam zła na siebie,a za razem szczęśliwa.
Cieszę się,że Elin znalazła tego jedynego,z którym przeżyje swój pierwszy raz.
I resztę życia.
Oni byli idealną parą,oby nie zdradzali,mi i Ethanowi się to zdarzyło.
Ja czułam się samotna,a Niall,a on był pijany.Jak ja,ale w gdybym była trzeźwa to nie zrobiłabym tego.
A Ethan ?
Nie wiem co go ugryzło.
Już mnie nie kocha?
Kocha,oby.
Gdy oni wyszli,ja poszłam pod prysznic.Włączyłam jakiś film,Ethan miał wrócić o 3 w nocy.
Ale przyszedł o 22:20 .Pocałował mnie i zaniósł do łóżka.
On napił się soku i położył się obok mnie.
Rozmawialiśmy o tym co się stało dziś,co było u niego w pracy.I o ślubie.
Udzielałam się w rozmowie,ale myślami byłam przy Elin,a raczej przy tym co robi.
Nie mogłam się doczekać,aż wróci rano i mi opowie jak było.

27 stycznia 2013

Rozdział 20. "Teraz." #Elin

#Elin


Rozmawiałam z Sophie.. Cieszyła się razem ze mną, jednak czułam, że coś jest nie tak. Nie ważne, wiedziałam że nie powinnam pytać. Siedziałam z Zaynem, nagle dostał jakiś super ważny telefon i musiał wyjść. Zostałam więc sama w wielkim, pustym mieszkaniu. Nie wiedziałam co robić. Piłam gorącą herbatę o smaku Liczi z sokiem z pigwy. Czułam szczypanie na języku z powodu oparzeń gorącym napojem. Takie masochistyczne. Usiadłam na parapecie i zerkałam.. to na małą karteczkę, leżącą na moich kolanach, to na piękną panoramę za oknem. Nie wiedziałam czy chcę zadzwonić do tego całego "Jamesa". Byłam pełna obaw. Chciałabym żeby Zayn był tu teraz ze mną. Żeby mi doradził i przytulił mnie. Chciałabym teraz czuć jego ciepło. Zadzwoniłam.
*przez telefon*
-Halo? Zayn! Gdzie jesteś i co jest takie ważne?
-Hej Kotek! Ja jestem.. erm.. nie ważne. Już nic nie jest ważne. Zaraz u Ciebie będę, dobrze?
-Właśnie dzwonię, żeby się dowiedzieć kiedy przyjedziesz. Potrzebuję Cię. Teraz.
-Już jestem w samochodzie. Jadę.
-Dobrze. Czekam. Paaa.
-Pa Kochanie.
Uśmiechnęłam się do słuchawki i rozłączyłam się. Wiem, że on był bardziej w to wszystko zaangażowany. Nie wiem czemu, ale po prostu tak było. Po 20 minutach i 2 kubkach herbaty usłyszałam pukanie.
-OTWARTE!- krzyknęłam schodząc z parapetu.
Zayn wszedł. Podbiegłam do niego i po prostu wtuliłam się w jego ciepłą klatkę piersiową. Przytulał mnie mocno. Tak, jak tego potrzebowałam. Był taki ciepły, mimo tych 16*C na zewnątrz. Wyszeptałam mu do ucha ciche "dziękuję" i pocałowałam go namiętnie. Szybko odwzajemnił pocałunek. Nasze wargi złączyły się w jedno, a języki tańczyły gorący taniec. Zatopiłam dłoń w jego ciemnych włosach. Poczułam jego silną, męską dłoń na dole moich pleców. Wiedział gdzie może dojść, a gdzie już nie powinien. Zaczęliśmy przesuwać się w stronę mojej sypialni. Wskoczyłam na Zayna, oplatając go nogami. Trzymał mnie mocno. Cały czas miałam zamknięte oczy. Chłopak oparł mnie delikatnie o ścianę. Jego jedna ręka podtrzymywała moje pośladki, a druga przyciskała mnie do jego ciepłego torsu. Przerwaliśmy pocałunek dosłownie na ułamek sekundy, kiedy to Zayn ściągnął koszulkę. Wiedziałam, że tego chcę. Teraz. I wtedy wszystko runęło. Całe ciepło uciekło wraz z otworzeniem drzwi, w których stała Sophie. Natychmiast oderwaliśmy się od siebie. Mój chłopak i niedoszły kochanek pośpiesznie założył koszulkę. Ja poprawiłam moją jasną spódniczkę i biały sweter. Mała łezka zakręciła mi się w oku, ale natychmiast ją wytarłam. Rzuciłam tylko mordercze spojrzenie przyjaciółce. Pociągnęłam Zayna za rękę. Stanął przy drzwiach. Ja ubrałam moje szare, wiązane botki i wyszliśmy, mijając Sophie w drzwiach.
-Elin-zaczął Zayn.-Co robisz?
-Ciągnę Cię. Ale jak widać, jesteś dość śliny.
-Ale gdzie mnie ciągniesz?
-Do samochodu. Jedziemy do Ciebie-zatrzymałam się.-Zayn, ja już wiem. To dziś chcę to zrobić i właśnie z Tobą-pocałowałam go przelotnie w usta i ponownie wtuliłam się w niego.
-Dobrze-poczułam nutkę chłodu w jego głosie. Wyszliśmy z wieżowca i natychmiast popędziliśmy do Zayna... Zostawiłam tym samym Sophie samą do samego rana. Ethan miał wrócić rano. Miał nocną zmianę. Nie martwiłam się o współlokatorkę.. Byłam teraz na nią okropnie zła.

Rozdział 19 #Sophie




#Sophie


Elin mi wszystko opowiedziała.
Yey,bardzo sie cieszę.
Ma wielką szansę na zrobienie kariery,o której marzyła.
:)
A ja miałam dużo pomysłów na głowie,lecz bałam się o nich powiedzieć.
Dziś odkopałam mój stary notes,w którym zapisywałam teksty piosenek.
Elin mówi,że mam wielki talent w tym,i że ładnie śpiewam,ale to nieprawda.
Elin jest w domu z Zaynem.
Ethan w pracy.
A ja siedzę z gitarą na ulicy.
Postanowiłam grać i zaśpiewać stare i nowe teksty.
Dostałam burze braw.
I trochę kasy,miałam ochotę na shake'a.
Więc poszłam do MSC.
Wyszłam z shake'em truskawkowym + jakimiś shake'ami dla Zelin ( tak nazwałam ich )
Gitare zawiesiłam na plecach i poszłam do mieszkania.
Weszłam w złym momencie..

12 stycznia 2013

Rozdział 18. "Szczęście?" #Elin

#Elin


Poszliśmy nie zastanawiając się nawet do którego klubu.. Więc trafiliśmy do tego z karaoke! Było to trochę żałosne.. Jednak po kilku drinkach i ja spróbowałam. Zaśpiewałam  piosenkę legendarnego zespołu The Beatles- "All you need is love". Na prawdę świetnie się bawiłam! Później zaśpiewałam jeszcze z Harrym Pink-"So What" i z Sophie Katy Perry- "firework" ! Nie byłam pijana, zawsze uważałam na imprezach, ale moi przyjaciele nie bardzo.. Robiłam za "przyzwoitkę" ! To trochę męczące.. Ale cóż ja mogę, ktoś musi ich pilnować. Kiedy koło drugiej w nocy, mięliśmy już wychodzić, podszedł do mnie jakiś facet.
-Witam, James Jenner-przedstawił się, podając mi rękę.
-Elin Hall-odpowiedziałam, odwzajemniając uścisk dłoni.
-Jestem menadżerem w jednej z wytwórni płytowych. Zachwycił mnie twój głos, jednak nie chcę rozmawiać o takich sprawach w tych okolicznościach. To jest moja wizytówka-podał mi mały papierek.
-Dziękuję bardzo.
-Chciałbym, abyś do mnie zadzwoniła.. Możemy zrobić z Ciebie gwiazdę!
-Oh, na pewno to zrobię, postaram się jeszcze dzisiaj. A teraz przepraszam, ale muszę gonić przyjaciół. Do widzenia-uśmiechnęłam się lekko i wyszłam.
Byłam mega zdziwiona. Poszłam do kluby, śpiewałam na karaoke i tu coś takiego! Bardzo dziwne.. No nic, martwić się będę jutro. Teraz marzę tylko o moim ciepłym łóżku! Wysiadając z taksówki, oczywiście musiałam się potknąć! Ugh.. Weszłyśmy do mieszkania. Sophie była prawie nieprzytomna. Rozebrałam ją i położyłam do łóżka. Na rano przygotowałam jej butelkę wody. Sama postanowiłam jeszcze wejść do internetu i wyszukać tego gościa z klubu. Wpisałam w Google "James Jenner" i pierwsze, co zobaczyłam to zdjęcie jego i mojego kochanego zespołu Crystal Castles!! Noł Łej! Wiedziałam, że rano na pewno do niego zadzwonię! Rozbudzona, a jednocześnie śpiąca, rozebrałam się i położyłam pod ciepłą pierzynę.. Mam przeczucie, że jutro będzie dobrym dniem!

17 listopada 2012

Rozdziała 17 "El i Dan "

Wstałam rano,wzięłam ciepły prysznic i ubrałam moją sukienkę w kwiatki,podkolanówki i jakieś buty.
Weszłam do kuchni,tam czekali na mnie Elin i Ethan.
-Cześć,co dziś do jedzenia ? -zapytałam się całując Ethana w policzek.
-Specjalna jajecznica Elin.-odpowiedział Ethan.
-mmm..pycha !
-Dobra,jak chcecie jeść to rozłóżcie talerzyki i dajcie chleba i masła.
-Dobrze mamo ! - zaśmiał się pod nosem Ethan.
-Tylko bez takich ! -zagroziła łyżką Elin.
Za 5 minut zaczęliśmy jeść,po 2 skończyliśmy już jeść.
Ja z Elin umówiłyśmy się z Eleanor i Danielle.
Są naprawdę świetnymi koleżankami.!
Poszłyśmy potem oglądać buty.
Elin i ja wybrałyśmy sobie martensy.
Obie kupiłyśmy hot pink,lecz ja lakierowane
Eli matowe.
Potem poszłyśmy we 4 do mieszkania.Lou,Harry,Liam,Zayn i Niall już tam byli.
-Ethan ! Ethan ! -krzyczała Elin- Patrz jakie mamy wspaniałe buty !
-Hhahahah,Elin chodź na słówko.-powiedziałam
Elin ostatnio dziwnie się zachowywała jakby się..jakby się...zakochała !
Pamiętam to,zachowywałam się tak jak pierwszy raz spotkałam Ethana.
-Elin,ostatnio bardzo dziwnie się zachowujesz !
-hahahhahaha! -Elin śmiała się jak psychopatka
-Eli,ty się przypadkiem nie zakochałaś ?
-Nie,zwariowałaś ! -Krzyknęła
-Chodźmy już,bo na nas czekają.
Usiedliśmy wszyscy i Liam puścił jakiś film.
Była to jakaś komedia.
Była już godzina 20:00
więc Lou wpadł na pomysł,żebyśmy poszli na ''dyskotekę"
Miałyśmy z Elin tryliony ubrań.
Więc Ja,Elin,El i Dan poszłyśmy się przebrać.
Ja uczesałam koka,do uszu włożyłam spiralę.
Ubrałam spodenki z wysokim stanem,bluzkę z napisem : METAL
była różowa,taka pastelowo różowa.
I do tego podkolanówki i nowe martensy.
Elin ubrała lity,i małą czarną.




16 listopada 2012

Rozdział 16. "Spontaniczność" #Elin.

#Elin




Od kilku godzin czułam się dziwnie we własnym mieszkaniu... To dziwne zachowanie Sophie, nie wiedziałam o co chodzi. Ona przestała ze mną rozmawiać... Dziwne uczucie, kiedy jednego dnia jest wszystko idealnie! Aż tu nagle takie zaskoczenie i okazuje się, że tak na prawdę nie znasz swoich przyjaciół..
  Zayn został ze mną. Całą noc. Znów, tak jak u niego, rozmawialiśmy. Uwielbiałam takie noce z Sophie.. Odkąd jesteśmy, tu, w Londynie wszystko wywróciło się do góry nogami. To przykre.
  Nadal byłam mega podniecona dniem spędzonym z Zaynem. Kiedy wrócił, wtedy, jak dzwonił do kogoś oznajmił mi, że wychodzimy. No to wzięłam torbę i wyszliśmy. Wsiedliśmy do taksówki (Zayn nie ma prawa jazdy). W samochodzie, Zayn zawiązał mi oczy. Kiedy wysiedliśmy Zayn powiedział, żebym uważała, potem jednak uznał, że to zbyt niebezpieczne i wziął mnie na ręce. To było urocze. Poczułam, że jesteśmy w jakimś pomieszczeniu.
-Zayn, kochanie. Rozumiem, że to niespodzianka, ale gdzie my do cholery jesteśmy?!
-Nie klnij, Tobie nie wypada. Poczekaj, bądź cierpliwa.
Postawił mnie na ziemi i rozwiązał przepaskę, którą ciągle miałam  na oczach. Ujrzałam wnętrze jednej z "kapsuł" London Eye! W środku stał nakryty stolik ze świecami i w ogóle. W tle leciał mój ulubiony zespół. Marina & the Diamonds. Do oczu zaczęły napływać mi łzy, ale usiadłam i opanowałam się.
-Ej, słońce!- powiedział czule Zayn.- Wszystko ok?
-Ta-a-ak ty-y-ylko niiikt nie zro-o-o-byił dla mnie czego-o-o-ś tak pię-ę-ęknego-szlochałam. Chyba jednak nie byłam na tyle opanowana.
Przytulił mnie. Tak jak jeszcze nigdy. Uroczo. Ciepło. Czułam się jak księżniczka, która znalazła swojego księcia. Siedzieliśmy chwilkę w takiej pozycji. Nagle do "kapsuły" wszedł gościu, ubrany jak kucharz. Położył przede mną i po przeciwnej stronie wieeeelki pucharek lodów. Dla mnie sorbety, tak jak lubię, a dla Zayna czekoladowo-waniliowo-ciasteczkowe. Wyszedł. Zostaliśmy sami, a London Eye zaczęło się ruszać. Zayn mnie puścił. Usiedliśmy i zaczęliśmy jeść. Siedzieliśmy w ciszy, rozkoszując się swoim towarzystwem i tymi pysznymi lodami. Po zjedzonych lodach, miałam ochotę zatańczyć. Wstałam, zdjęłam buty i zatraciłam się w muzyce. Zamknęłam oczy. Nie zauważyłam, jak przywarłam do Zayna. Kołysaliśmy się w rytm piosenki Matta Waltersa "I would die for you".
 Muzyka już nie grała, a my nadal bujaliśmy się. W końcu dobiliśmy do końca naszej przejażdżki. Musieliśmy wyjść. Ubrałam buty i zerknęłam na ekran telefonu. 25 NIEODEBRANYCH OD ETHANA!

15 września 2012

Rozdział 15 "aha?" Sophie


#Sophie



Wstałam,umyłam,ubrałam i wyszłam do Nialla.:
-Siemka Niall.
-Cześć kochanie.-dał buziaka.
-Przepraszam,jestem Sophie.
-Ale..
-Żadnego ALE.To co doszło między nami.
-Ale ja cię kocham,nie możesz mnie zostawić..-popłakał się.
-Przepraszam-zaczęłam płakać.
-Ja też cię przepraszam.
-Ja nie mogę...my nie możemy być razem.
              Przepraszam-i wybiegłam.
Nie miałam siły.Upadłam w połowie drogi,leżałam i chyba zasnęłam.
Obudziłam się w mieszkaniu.Leżał koło mnie Ethan i głaskał mnie po poliku.Elin siedziała obok i 1D też.Niall też leżał obok mnie.Bałam się co pomyśli Ethan,ale już to wyjaśniliśmy.:
-Ah!-powiedziałam przeciągając się.
-Kochanie nic ci nie jest? 
-Ethan,wszystko dobrze.Co się stało?
-Przewróciłaś się.Znalazłem cię na ulicy.-powiedział Ethan.
Po chwili znowu zasnęłam.Obudziłam się o 3:00 w nocy. Poleżałam ze pół godziny.
Obudziłam Ethana:
-Kochanie?-powiedziałam
-Co?
-Tak myślałam wyjedźmy we 4,no wiesz-ja,ty,Elin i Zayn.
-A kiedy?
-Jutro,tak myśle.
-Spytaj się ich,ale kiedy.
-Dobra idź spać.Dobranoc.
-Dobranoc.
Usłyszałam śmiechy z naszego pokoju.(spałam w pokoju Ethana)
Była tam Elin i Zayn...